piątek, 18 listopada 2011

Syoss Mixing Colors

Farbuję włosy od jakichś 4 lat, prawie zawsze byłam blondynką, a we wrześniu coś mnie wzięło na tą farbę i to był mój błąd. Już piszę dlaczego.

Otóż, mimo tego farbowania, używania prostownicy i suszarki, moje włosy jeszcze nigdy nie były tak zniszczone jak po tej właśnie farbie.
Skusiła mnie ciekawość tego, jaki kolor może wyjść z połączenia dwóch odcieni.

Syoss Mixing Colors to połączenie dwóch zharmonizowanych kolorów. Ja wybrałam nr 5-85 orzechowe cappucino. I jedyne co mi się tu podoba, to właśnie kolor, bo wyszedł właściwie taki jak chciałam, no prawie :-) Cała reszta niestety mi się nie podoba, bo moje włosy stały się suche, strasznie łamliwe, matowe i wręcz szorstkie w dotyku. A zawsze miałam ładne, mięciutkie i przede wszystkim zdrowe włosy.

Na szczęście już powoli wracają do siebie, bo trochę się za nie wzięłam, a po czym widzę już efekty opiszę w następnym poście.

Syossa niestety Wam nie polecam.


A na zdjęciu poniżej, przy okazji koloru włosów, macie okazję zobaczyć po raz pierwszy również mnie i mojego ukochanego mężczyznę <3 :)



To tyle na dzisiaj, buziaki :*

23 komentarze:

  1. http://www.facebook.com/pages/daywear-dilemmas/216184805065707

    Tutaj jest wszystko wyjaśnione co i jak jeśli chodzi o te szprychy.

    Kolorek bardzo naturalny.;)

    dayweardilemmas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie, niszczenie włosów, największy problem. :(
    ja również bardzo długo je farbowałam, ale teraz kompletnie zaprzestałam!
    prostownicy używam bardzo sporadycznie, suszarki już wcale. ;)
    na odbudowanie polecam szampony i odżywki z lini DOVE, serum do włosów z Avonu oraz jedwab do włosów WAX. Naprawdę pomaga. :)

    nowa notka u mnie. :) zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z ukochanym nawet przy kebabie na dworcu było by dobrze. :)
    2 cudowne lata cudownej przyjaźni, a niebawem 3 cudowny miesiąc cudwonego związku. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiem na ile szampony DOVE poprawiają kondycję włosów, ale po umyciu ich tym szamponem włosy są mięciutkie. Polecam ci serum z witaminą A i E z BIOVAXu mnie pomaga:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ehhh, też nie mogę polecić Syossa :/
    Raz użyłam i baardzo żałowałam... Miałam na głowie siano !!!! A kolor wyszedł beznadziejnie:/
    niestety... beznadzieja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam pojęcia gdzie można dostać ten lakier, wiem, że u mnie w miejscowości JESZCZE go nie ma. :(

    OdpowiedzUsuń
  7. kolor fajny, ale szkoda, że tak psuje włosy. ja miałam farbować moje naturalne blond wlosy, ale na razie zrezygnowałam, bo mam słabe włosy :/

    obserwujemy ? :]

    OdpowiedzUsuń
  8. Naturalnie, również obserwuję :) Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja siostra farbuje Syossem ale takim klasycznym, w jednym kolorze i ciągle kupuje nowe opakowania, może następnym razem spróbuj takiej opcji?

    Kochana jeśli chodzi skrobię to dokładnie tak - nakładam na podkład. Najpierw musisz strzepnąć z pędzla nadmiar skrobii i dopiero potem aplikować ją na twarz :) Ja używam jasnych podkładów dlatego efekt bielenia u mnie jest minimalny ale jestem pewna, że szybko doszłabyś do wprawy, żeby używać jej poprawnie :) Zerknij na link, który dałam pod postem. Tam dziewczyny opisują różne mieszanki np. glinek lub cynamonu ze skrobią. To fajne rozwiązane, proste, naturalne i tanie, a na dodatek sprawdza się przy podkładach sklepowych i mineralnych typu Everyday Minerals :) Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  10. farba ma na opakowaniu bardzo ładny kolor. Szkoda, że Ci nie podpasowała :<

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję, ja również obserwuję :)
    a co do pudru, to jego konsystencja na to nie pozwala, bo jest to taki wilgotny puder, więc pędzel by nie dał rady go nabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kolor ładny :) ja się strasznie rozpisałam o odżywkach o tej której używam też tutaj: http://it-inspires-me.blogspot.com/2011/08/pielegnacja-rzes.html

    no a umnie nowa notka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam więc na info jak sprawdziła się u Ciebie skrobia :) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z efektów!

    OdpowiedzUsuń
  14. taak "paradise" jest cudowne :) tylko nie lubię, jak moje ulubione piosenki lecą w radiu..

    OdpowiedzUsuń
  15. dzięki za odwiedziny i dodanie się do obserwatorek..
    fajny kolorek :)
    w wolnej chwili zapraszam do mnie
    http://mylovelyplot-claire.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. całkiem ładny kolor ;)
    fajnie piszesz C:
    Zapraszam do mnie :
    my-sunny-diary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. kolor ładny, aczkolwiek sama już nie eksperymentuje z farbami :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. uuuuuu nie spodziewałabym się tego po tej farbie,a chciałam wypróbować na moich włosach..również dodaje! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. niepotrzebnie się skusiłyśmy na tą farbę:)
    chyba przyciągnął Nas jedynie ten mix kolorów, bo nigdy wcześniej nie było czegoś takiego na rynku :) i zapowiadało się dosyć efektownie, ale niestety niewypał :D. Pozdrowionka :*.
    aa i ja z niecierpliwością czekam na zdjęcia Perełki z wielkiej uroczystości pasowania na przedszkolaka :D (to tak odnośnie kolejnej notki :P)
    a zdjęcie ze szwagrem jak zwykle bjutiful :*:)
    Agatka :)

    OdpowiedzUsuń